Register

User Registration
or Anuluj
---

---
A+ A A-

2017-11-05 Wiedeń


Abolicja cesarza Karola I wobec legionistów skazanych w Marmaros-Sziget (27 września 1918 r.)


   Legiony Polskie, formacja sformowana w czasie „wielkiej wojny” u boku Austro-Węgier, znalazły się w kryzysie po mało satysfakcjonujących decyzjach rządów państw centralnych. Zlikwidowano LP a właściwie podniesiono, czyli dowartościowano ochotnicze formacje polskie, poziom organizacyjny tej formacji do Polskiego Korpusu Posiłkowego (PKP), który powstał przede wszystkim z II Brygady. Kiedy nastąpiły decyzje związane z traktatem brzeskim, oddającym ziemie chełmską Ukraińcom, i pod ogólnym wielkim wrażeniem powszechnego sprzeciwu wobec tej decyzji - nastąpił fakt buntu żołnierzy podporządkowanych brygadierowi Hallerowi. Przejście linii frontu pod Rarańczą 15/16 lutego 1918 r. było spektakularnym zerwaniem z postawą lojalnościową wobec Habsburgów  i wspierania działań monarchii austro-węgierskiej. Po początkowym zaskoczeniu Austriacy na podstawie decyzji, podjętej w Mamajowicach  w połowie lutego 1918 r., rozpoczęli przeciwko PKP działania represyjne ze stosowaniem odpowiedzialności zbiorowej. Zarządzono aresztowania. Przy tych działaniach przeciw PKP zastosowano stosunkowo duże środki, ale też sława bitności legionistów potęgowała obawy, że zechcą stawić opór. Największe konsekwencje ponieśli artylerzyści i żołnierze formacji tyłowych i taborowych, choć nie uczestniczyli w buncie  a ich rola była zdecydowanie bierna. Wprawdzie nie postawiono im jakichkolwiek formalnych zarzutów, ale zostali w ramach restrykcji aresztowani.


   W dniu 19 lutego cesarz Karol I wydał rozkaz rozwiązujący PKP. Ujętych „buntowników” kpt. Zagórskiego i por. Romana Góreckiego w trybie ekstraordynaryjnym skazano na karę śmierci. Wyroków wprawdzie nie wykonano, bo sprzeciwił się temu sam cesarz. Rada Regencyjna, która uważała się za zwierzchność PKP, wystosowała w tej sprawie protest do cesarza, obciążając winą za zaistniałą sytuację Ottokara Czernina, który niezadługo rzeczywiście stracił stanowisko na rzecz powołanego w lipcu Maxymiliana von Hussarka, nastawionego wyraźnie propolsko. Wobec Wiednia RR piętnowała postępowanie frontowych oddziałów PKP (II Brygady) jako „karygodne wykrocznie”, usprawiedliwione wszak okolicznościami. Legioniści popełnili czyn „pożałowania godny”, ale ich akt nie oznaczał zbrodni zdrady stanu i usprawiedliwiano ich czyn z powodu „ciężkich warunków moralnych”. Cesarz Karol I przyjmując na audiencji wysłannika RR gen. Tadeusza Rozwadowskiego zapewnił go, iż będzie łagodnie postępował, że się nie odwróci od Polaków. Jednocześnie cesarz zapewnił o wstrzymaniu egzekucji Zagórskiego i Góreckiego. Rada Regencyjna zwracała się kilkakrotnie do cesarza, by przy ocenianiu czynu legionistów zostały uwzględnione ich zasługi na polach bitewnych, jak też ochotniczy charakter formacji. Na decyzję cesarza wpłynęła naturalna łagodność jego osoby, ale też skuteczna i oddziałująca na ugodową postawę Habsburga była atmosfera napięcia społeczeństwa polskiego, gotowego na reakcje publiczne. Otoczenie nakłaniało cesarza, by nie przekraczał granicy i nie prowokował Polaków do zbiorowych wystąpień.


   W dniu 7 marca cesarz uczynił kolejny gest wobec społeczności polskiej a mianowicie zaprosił na rozmowy do Baden przedstawicieli Koła Polskiego. Jerzy Baworowski, wiceprzewodniczący Koła zapewnił cesarza, że opozycyjność parlamentarzystów skupionych w Kole po umowach brzeskich nie ma charakteru antycesarskiego a wyłącznie antyrządowy. Cesarz zapewniał, że zrobi co można w sprawie Brześcia, jak i w sprawach legionistów z PKP, oraz uczyni wszystko, by w Galicji zachować system cesarza Franciszka Józefa, poprzedniego monarchy. W odpowiedzi Koło Polskie zarzuciło pozycję opozycyjną i powróciło do stanu lojalizmu, gwarantowało to też stabilizację rządu wiedeńskiego. Po spotkaniu z cesarzem konserwatyści galicyjscy podjęli działania w sprawie przywrócenia PKP i amnestii dla legionistów. Kolejnym rozmówcą cesarza stał się Zdzisław Tarnowski, który 13 marca uzyskał potwierdzenie wcześniejszych deklaracji o łagodnym stosunku władcy z rodu Austria von Habsburg do legionistów. O akcie łaski nie mogło być mowy; wszak żołnierze PKP podjęli walkę i w walce zabili austriackich 19 żołnierzy i jednego porucznika. Dochodziła jeszcze bardzo emocjonalna sprawa zbeszczeszczenia portretu cesarza przez ułanów płk. Kaweckiego. Informacja była kłamliwa i chyba miała być prowokacją, by cesarza nastawić antypolsko. Obraz nienaruszony zabrał z koszar miejscowy paroch na plebanię. Wiele wskazuje, że plotka o zbeszczeszczeniu portretu cesarskiego miała rodowód wojskowy, gdyż Naczelna Komenda Armii (NKA) z szefem sztabu Arthurem Arz von Strassenburgiem działały bardzo nieszczerze i dwulicowo. Cesarz był pod presją dowództwa wojskowego – NKA, które w trosce o dyscyplinę w armii nalegało na przykładne ukaranie zbuntowanych żołnierzy. W rozmowie z Tarnowskim cesarz powstrzymał się od obietnicy ułaskawienia skazanych na karę śmierci, ale też nie chciał radykalizować sytuacji, bo nie mógł był ryzykować upadku rządu pod naciskiem posłów Koła Polskiego.


   Rozstrzygnięcia wobec aresztowanych (osadzonych na ziemi węgierskiej) nastąpiły pragmatyczne; oficerów legionowych wcielono do c.k. armii, natomiast mający stopnie w armii austriackiej – byli podsądnymi i mieli podlegać osądowi sądowemu. Spośród ok. 1200-1250 legionistów przebywało ok. 900 tzw. królewiaków w Taraczkȍz i Szaaldobos, ok. 100 obcych poddanych w Huszt, reszta uznanych za oskarżonych – 115-116 – było przetrzymywanych w Huszt i Szeklencze. Wytypowano ok. 120 osób jako świadków. Z rozkazu NKA na wniosek gen. Schillinga miało miejsce wstępne dochodzenie przed komisją honorową 4. Armii w Czernichowie przeciwko oficerom legionowym mających stopnie oficerskie w armii austriackiej. Przesłuchani zostali m. in.: płk. Kaweckiego, ppłk. Galicę, rtm. Brzezińskiego. Trybunał Honorowy 4. Armii zadecydował o przedłożeniu opinii o stanie winy  Wojskowemu Sądowi Honorowego. Początkowo rozprawa miała odbyć się w Huszt w hotelu Korona, ale 17 maja 1918 r. komendant c.k. 7 Armii gen. Hugo von Haberman zarządził ją w Marmaros-Sziget w tamtejszym więzieniu garnizonowym, gdzie wcześniej odbyło się już kilka procesów. Oskarżonymi było prawdopodobnie 115 osób (89 oficerów i 26 żołnierzy i podoficerów) lub 116 (95 oficerów, 21 podoficerów i żołnierzy). Świadków miało być – jak donosiła prasa - 120-130, spośród których trzej nie byli legionistami. Najbardziej obciążonymi oskarżonymi byli Roman Górecki, Okołowicz, ks. Panaś, Zagórski, ppor, Gustaw Rudzki, por. Roman Gliniecki. Oskarżeni byli o zbrodnię przeciwko sile zbrojnej, zbrodnię niesłusznego werbunku do obcego wojska, zbrodnię spisku, zbrodnię buntu, zbrodnię gwałtu publicznego wraz z zarzutami kradzieży i oszustwa. Za te przestępstwa obywatelom austriackim groziła kara śmierci przez niehonorowe powieszenie, zaś pochodzącym z Priwislinia groziło dożywotnie więzienie. Z posługą duszpasterską osadzonym w więzieniu spieszyli ks. Józef Panaś i ks. Grzegorz Janiewski.


   Prawdę mówiąc władze austriackie po aresztowaniu polskich żołnierzy dążyły do wyciszenia sprawy, nie nalegały na proces a później odraczały go w nieskończoność. W maju przesądzono, że proces zacznie się w czerwcu i że będzie jawny, co było jedynym ustępstwem strony austriackiej na naciski instytucji i organizacji polskich. Nie było zgody na język polski w procesie i polskiego przewodniczącego składu sądzącego. Wskazano przewodniczącym gen. Alfreda Retticha, ale najważniejszą osobą odpowiedzialną za przebieg rozprawy był kpt. Franciszek Bartak. To on zaprezentował jednoznacznie swoje stanowisko: Legioniści zdradzili Austrię wobec nieprzyjaciela, wszyscy się przyznali, więc rozprawiać dużo nie ma żadnego celu, wyrok skazujący na przyznaniu oparty i … egzekucja. Obrońca Lieberman porównywał go do inkwizytora i policjanta, bez krzty poczucia sędziowskiego. Wyrok skazujący byłby po myśli NKA, która nie chciała dopuścić do rozprzężenia w armii a dyscyplinę zamierzano utrzymać za pomocą zastraszenia i przykładnych kar. Obrona unikała kontekstu wojskowego sprawy, bo gdyby rozpatrywano sprawę Rarańczy jako zdradę i bunt na froncie bez uwzględnienia motywów, los podsądnych byłby przesądzony. Austriacy dysponowali olbrzymim materiałem dowodowym. Tylko wskazanie pobudek politycznych dawało szansę uratowania głów legionistów.  Główne motywy ideowe „buntu” legionistów miał zaprezentować jeden z głównych oskarżonych kpt. Roman Górecki, który miał Legiony Polskie przedstawić jako formację wojskowo-polityczną. Legioniści uważali się za wojsko polskie i polskich obywateli a nie formację austriacką i obywateli austriackich. 8 czerwca proces ruszył, zakończył się 30 lipca. Przesłuchano 112 oskarżonych. W jego trakcie, wobec przedłużania się postępowania w Wiedniu w kręgach polskich podjęto szereg inicjatyw zabiegających o uwolnienie więźniów.  Wspierał tę akcję nowy premier von Hussarek, który czynił starania o zakończenie procesu i uwolnienie legionistów, i w tej sprawie przedkładał petycje samemu cesarzowi. Ścigał się w tych względach z łacińskim arcybiskupem Lwowa Bilczewskim. Oponentem była NKA, której szef sztabu v. Arz groził dymisją, gdyby polskie i propolskie postulaty wobec oskarżonych zostały spełnione.


   Cesarz coraz bardziej skłaniał się do abolicji. Wysłał nawet swego przedstawiciela płk. Albina Schraegera do Marmaros-Sziget, od którego otrzymał raport utwierdzający cesarza w jego postanowieniu.
Równolegle od września 1918 r. dostrzegalny jest rozpad monarchii austro-węgierskiej. 29 września sojusznicza Bułgaria ogłosiła separatystyczny pokój, ale zwiastowało to wiele wcześniejszych wydarzeń. Pod ciśnieniem wydarzeń zewnętrznych, wobec wcześniejszych zobowiązań oraz przemyśleń osobistych i wewnętrznej łagodności cesarz zdecydował się na abolicję. Ogłoszoną ją 27 września. Karol I miał jeszcze nadzieję, że tym aktem  polską nację ściślej powiązać z cesarzem i imperium. Ufał, że abolicja zjedna mu Polaków, choć ci przyjęli to dość chłodno. Następnego dnia depesza o abolicji dotarła do Marmarosz-Seget. Przewodniczący składu sędziowskiego kipiał z wściekłości. Oskarżeni wyrazili wdzięczność broniącemu ich adwokatowi Libermanowi i Kołu Polskiemu w Wiedniu. Wprawdzie Zagórski chciał wysłać depeszę dziękczynną do cesarza Karola I, ale sprzeciwiła się reszta legunów. 2 października miało miejsce ostatnie posiedzenie sądowe. Legioniści znaleźli się na wolności. Wszystkim przyznano austriacki stopień sierżanta i udzielono czterotygodniowego urlopu z wojska. Wrócili w większości do Lwowa, gdzie witano ich jak narodowych bohaterów. Można to uznać za swoisty finał sprawy, bo rozpad monarchii austro-węgierskiej, przejęcie władzy przez rewolucyjny i antycesarski rząd w Wiedniu oraz odrodzenie się państwowości polskiej dopisało mimowolny epilog do osobistych losów legionistów z procesu w Marmaros-Sziget. Mimo rozpadu monarchii habsburskiej pozostała życzliwa pamięć o długoletnim panowaniu dobrotliwego cesarza Franciszka Józefa, do dziś z wielką estymą wspominanego na ziemiach dawnej Galicji polskiej. Młody cesarz Karol I Austria von Habsburg przejął władzę w arcytrudnej sytuacji, gdy monarchia przegrywała wojnę, której wymiar stał się światowym, i choć ona ją zapoczątkowała, nie w niej widziano sprawcę „wielkiej wojny”, ale też na nią spadły najcięższe skutki. Wyszła z niej bowiem zamiast mocarstwa ledwie małym państwem pozbawionym wcześniejszych nabytków i zdobyczy. Cesarz starał się ratować monarchię przez działania na rzecz zakończenia wojny oraz podjęcie próby realizacji wizji federacji autonomicznych krajów narodowych, w tym Polski. To nie był jego czas i chyba żadnej inicjatywy cesarza nie udało się zrealizować. Los Habsburgów zbyt mocno związany był z dynastią niemiecką, która pociągnęła ku przepaści wszystkich. Zasługi arcykatolickiego ostatniego cesarza z rodu Austria von Habsburg, zmarłego przedwcześnie na Maderze na zapalenie płuc, docenił Kościół rzymski, który wyniósł był go na ołtarze w 2004 r. przez papieża-Polaka. I był to ostatni błogosławiony tego biskupa Rzymu. Skądinąd wiemy, że imię późniejszego papieża Wojtyły – Karol jest wyrazem szacunku dla cesarza Austrii, zaś drugie imię – Józef - na cześć cesarza Franciszka Józefa. Sympatie rodziny Wojtyłów do Habsburgów były naturalne i szczere. Sam Jan Paweł Wielki witając cesarzową Zytę, wdowę po cesarzu Karolu I, powitał ją słowami: Miło mi powitać cesarzową mojego ojca.

   Dzisiaj przybyli tu przedstawiciele Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej, kultywujący ducha oddziałów Józefa Piłsudskiego, Legionów Polskich, które podjęły walkę o niepodległą Polskę u boku Austro-Węgier, pragną docenić wiano ofiarowane polskim ochotnikom w sytuacji dramatycznego wyboru przez cesarza Karola I. Wdzięczność może przekraczać czas i pokoleniowe dziedzictwo. W wigilię polskiego wybicia się na niepodległość pragniemy Błogosławionemu Cesarzowi wyrazić wdzięczność za akt abolicji. Bliscy wspólnym systemem wartości kulturowych i religijnych, duchowością i szlachetnością naszych przodków jesteśmy zjednoczeni poprzez naszych Wielkich - cesarza bł. Karola I, św. Jan Pawła Wielkiego i dziedzictwo legionistów, którzy otrzymali dar życia od pierwszego a dar pamięci od drugiego. Pragnę przywołać szczególną reminiscencję z 11 listopada 1978 r. (to dla Polaków dzień odrodzenia państwowości polskiej po latach zaborów), gdy żołnierze Legionów Polskich zjawili się w podziemiach katedry wawelskiej u trumny swego Wodza, Józefa Piłsudskiego. Najstarszy z nich por. Stanisław Przywara-Leszczyc zameldował: Panie Komendancie, jesteśmy tu w 60. rocznicę odzyskania Niepodległości  jak każdego roku. Miał z nami być kard. Wojtyła, ale on jest daleko, na Watykanie. Jest naszym JP II, ty – Komendancie – jesteś naszym JP I. A JP znaczy: Jeszcze Polska…  
   To swoista mistyka dziejów. Taka sama, jak to dzisiejsze spotkanie i akt wdzięczności wobec bł. Karola I, ostatniego cesarza z rodu Austria von Habsburg.
Polsce i Austrii życzymy, by żyły – zgodnie z rzymską zasadą – quo bonum, felix, faustum, fortunatumque sit!

Bibliografia
Mateusz Staroń, Likwidacja Polskiego Korpusu Posiłkowego w 1918 roku. Losy legionistów po traktacie brzeskim, Warszawa 2013.
Za kratami więzień i drutami obozów. Wspomnienia i notatki więźniów ideowych z lat 1914-1921, red. J. Stachiewicz, t. 1-2, Warszawa 1924-1928.
Józef Panaś ks., Rarańcza – Huszt – Marmaros-Sziget, Lwów 1928.
Witor Cygan, Wiesław Jan Wysocki, „Dla Ciebie Polsko krew i czyny moje…” Duszpasterstwo wojskowe Legionów Polskich, Warszawa 1997.
Wacław Lipiński, Walka zbrojna o niepodległość Polski w latach 1905-1918, Warszawa 1990.
Dzieje oręża polskiego na tablicach Grobu Nieznanego Żołnierza zapisane, red. Wiesław Jan Wysocki, Warszawa  2000.

Autor Wiesław Wysocki

mt_gallery:

Poprawiono: czwartek, 23, listopad 2017 21:45

Odsłony: 74

   W 2017 roku 5 listopada odbyła się cykliczna wyprawa piłsudczyków z Polski na Kahlenberg w Austrii celem uczczenia umieszczonej tablicy poświęconej Pierwszemu Marszałkowi Polski Józefowi Piłsudskiemu na kościele mieszczącym się na szczycie góry w Kahlenbergu. Złożono również kwiaty przed pomnikiem na cmentarzu Kahlenberskim, symbolicznego grobu polskich żołnierzy poległych w obronie Wiednia w 1683 roku.

mt_gallery:

Poprawiono: środa, 22, listopad 2017 10:14

Odsłony: 46

2017-07-22 100. lecie aresztowania Piłsudskiego

 Minęło już 100 lat jak Józef Piłsudski został aresztowany

   W dniu 22 lipca 2017 roku w Gdańsku grupa rekonstrukcyjna odtworzyła wydarzenie z przed stu lat. Pomysłodawcą i organizatorem całego przedsięwzięcia był Związek Piłsudczyków RP TPJP Okręg Gdański w Gdańsku pod przewodnictwem płk Związku Tadeusza Zbigniewa Pluty. Zdjęcia oddadzą pełny obraz całego wydarzenia.
Poniżej trochę faktów.
    W lipcu 1917 r. żołnierze Legionów odmówili przysięgi, w której mieli występować, jako żołnierze Polskich Sił Zbrojnych (Polniche Wehrmacht) dowodzonym przez niemieckiego oficera gen von Beselera. Pierwszy brygadier Polski Józef Piłsudski powiedział, że: „Nasza wspólna droga z Niemcami skończyła się. Rosja - nasz wspólny wróg - skończyła swą rolę. Wspólny interes przestał istnieć. Wszystkie nasze i niemieckie interesy układają się przeciw sobie. Piłsudski mówił o armii polskiej tworzonej przez Beselera: „Wy do tej armii nie pójdziecie … im prędzej Niemcy przegrają tę wojnę tym lepiej. Właściwie Niemcy tę wojnę już przegrały”. W dniu 22 lipca 1917 r. Piłsudski zostaje aresztowany po pretekstem sfałszowanych dokumentów podróży i osadzony w areszcie w Gdańsku wraz z Kazimierzem Sosnkowskim 23 lipca. Następnie przewiezieni obaj docelowo aż do Magdeburga, w którym przebywali do 9 listopada 1918 r.

Źródło: Wacław Jędrzejewicz, Kronika życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, t. I 1867-1920, Londyn 1977

Przygotował mgr Julian Aleksander Michaś

    W dniu 22 lipca 2017 r. obchodziliśmy 100 rocznicę osadzenia w Areszcie Gdańskim brygadiera Józefa Piłsudskiego oraz szefa sztabu I Brygady Legionów płk Kazimierza Sosnkowskiego. Z tej okazji Okręg Gdański Związku Piłsudczyków RP zainicjował zorganizowanie Uroczystości poświęconej temu wydarzeniu. Ważnym odniesieniem do tej rocznicy stała się rekonstrukcja faktu przewiezienia do Gdańska więźniów specjalnych tj : brygadiera Józefa Piłsudskiego oraz szefa sztabu I Brygady Legionów płk Kazimierza Sosnkowskiego. Uroczystość nasza - wpisała się w realizację programu „NIEPODLEGŁA” na lata 2017 – 2021 w Województwie Pomorskim. Objęta została patronatem honorowym Wojewody Pomorskiego pana Dariusza Drelicha. W zdarzeniu tym wzięło udział liczne grono koleżanek i kolegów z Okręgów i Oddziałów Związku Piłsudczyków Rzeczpospolitej Polskiej pod przewodnictwem Prezesa Zarządu Krajowego gen. Związku Stanisława Władysława Śliwy. Uroczystość wsparta również została przez władze miasta Gdańska, kierownictwa: Służby Więziennej, Policji, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Polskich Kolei Państwowych.

   O godzinie 12.45 w Holu Głównym Dworca PKP w Gdańsku zebrali wszyscy uczestnicy oraz goście zaproszeni. Decyzją Prezesa Zarządu Krajowego ZP RP gen. Związku Stanisława Władysława Śliwy została nadana nominacja do stopnia ppłk-a Związku majorowi Służby Więziennej Waldemarowi Kowalskiemu – który zlokalizował w latach 80- tych celę czasowego osadzenia Józefa Piłsudskiego aresztowanego przez władze pruskie w wyniku tzw. Kryzysu przysięgowego Legionów Polskich. Ważnym odniesieniem do dzisiejszej rocznicy stała się rekonstrukcja faktu przywozu do Gdańska więźniów specjalnych w której wzięli koledzy z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Marienburg” z Malborka . Osoby odgrywające Józefa Piłsudskiego oraz Kazimierza Sosnkowskiego wyprowadzone zostały e otoczeniu patrolu żandarmerii pruskiej z terenu Dworca w kierunku Aresztu na ulicę mającą obecnie nazwę 3 Maja.

   Pod bramą aresztu rozpoczęły się oficjalne uroczystości. Warty honorowe zaciągnęli funkcjonariusze Służby Więziennej, Policji, Związku Piłsudczyków RP. oraz Związku Strzeleckiego RP. Uroczystość otworzył Prezes Okręgu Gdańskiego Związku Piłsudczyków RP Tadeusz Zbigniew Pluta płk Związku. W Uroczystości obok piłsudczyków wzięli udział m.in. Wojewoda Pomorski Dariusz Drelich, europoseł Anna Fotyga, przedstawiciele służb mundurowych, kombatantów oraz wielu przedstawicieli innych środowisk. W trakcie uroczystości ppłk Związku Waldemar Kowalski uhonorowany został nadaniem funkcji Strażnika Celi, oraz pamiątkowym ryngrafem, który został umieszczony na stałe w historycznym miejscu odosobnienia Józefa Piłsudskiego.
Po złożeniu wieńców – uczestnicy uroczystości mogli zwiedzić historyczną Celę.

Tadeusz Zbigniew Pluta płk Związku Prezes Okręgu Gdańskiego


mt_gallery:

Foto Przemysław Klajna

Poprawiono: poniedziałek, 31, lipiec 2017 18:55

Odsłony: 431

2017-08-13 odbył się festyn ...

 Bitwa Warszawska- kapitał w XXI wiek

W dniu13 sierpnia 2017 r. odbył się festyn pod hasłem „Bitwa Warszawska- kapitał w XXI wiek” miejscem festynu był park przy Al. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Gdyni.
Organizatorem był Związek Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej Okręg Pomorski w Gdyni, a głównym współorganizatorem Ochotnicza Straż Pożarna i Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza przy Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej w Gdyni. Honorowy Patronat nad wydarzeniem objęli: Senator RP Sławomir Rybicki, Prezydent Miasta Gdyni Wojciech Szczurek oraz Prezes Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków RP Generał Związku Stanisław Władysław Śliwa.

Głównymi sponsorami byli:
Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Spółka z.o.o. OPEC
Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A. Port Gdynia
Skorpion Security w Gdyni

Festyn zakładał integrację mieszkańców Gdyni, zwiększenie oferty kulturalnej miasta, popularyzację wiedzy historycznej- w szczególności wśród młodzieży, aktywizację środowisk paramilitarnych, kombatanckich, patriotycznych, pozarządowych oraz związanych z tradycjami i kulturą regionu pomorskiego.

To było radosne święto polskiej Tradycji i Niepodległości. Chcieliśmy pokazać, że idee Marszałka Józefa Piłsudskiego są żywe i kultywowane w Gdyni.

Naszym celem jest nauka historii poprzez zabawę. Jako Polacy zwykle świętujemy bardzo patetycznie nasze porażki, a często pomijamy chwile chwały. Poprzez zabawę i integrację w przyjaznej atmosferze chcemy zwiększać wiedzę historyczną wśród mieszkańców Gdyni i nie tylko.

Program festynu oraz przewidziane atrakcje były następujące:

10.00- Rozpoczęcie festynu. Występ Zespołu Muzycznego WIARUSY.
12.00- Oficjalne rozpoczęcie festynu, powitanie zaproszonych gości.
12.15- Występ Zespołu Wokalnego Klubu Marynarki Wojennej RIWIERA.
12.50- O Bitwie Warszawskiej dr Andrzej Drzewiecki AMW.
13.30- Występ Zespołu Wokalnego Klubu Marynarki Wojennej RIWIERA.
14.10- Bitwa Warszawska w świetle źródeł dr Mariusz Kardas AMW.
15.00- Wolny mikrofon dla gości i grup rekonstrukcyjnych.
17.00- Zakończenie festynu.

   Atrakcje festynu to m.in. konie Gdyńskich Krakusów, z którymi będzie można zrobić sobie zdjęcie lub przejażdżkę, grupy rekonstrukcji historycznej z różnych epok : 2 Morski Pułk Strzelców, Ochotniczy Szwadron Kawalerii im. 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich, Kawaleryjski Klub im. 18 Pułku Ułanów Pomorskich. Ponadto zabytkowy trolejbus, współczesne samochody sportowe i najnowsze autobusy komunikacji miejskiej, plenerowa wystawa Muzeum Marynarki Wojennej- „Bitwa Warszawska 1920”, grochówka wojskowa i kuchnie kaszubskie, atrakcje dla dzieci i młodzieży, wiele stoisk grup, organizacji pozarządowych oraz instytucji publicznych. Festyn ma być połączeniem tego co było z tym co jest, związku przeszłości z teraźniejszością, tradycji z nowoczesnością.

Instytucje, organizacje i grupy które brały udział w imprezie:

Komenda Miejska Policji w Gdyni, Stowarzyszenie "Gdyński Szwadron Krakusów", Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni, Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, Automobilklub Morski, KrewAktywni, Gdyński Klub Eksploracji Podziemnej, ZKM Gdynia, Pkt Gdynia, PKA Gdynia, PKM Gdynia, Polish Garrison Pomeranian Squad, Perkun Klub Strzelecko-Kolekcjonerski, Port Gdynia, Task Force 41, Klub Kawaleryjski 18 Pułku Ułanów Pomorskich, 2 Morski Pułk Strzelców, Ochotniczy Szwadron Kawalerii im. 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich.

mt_gallery:




Poprawiono: środa, 22, listopad 2017 09:59

Odsłony: 151

2017-06-03 Majątek Giże Marczak

   W dniu 3 czerwca 2017 roku odbyła się w MAJĄTKU GIŻE MARCZAK na Mazurach uroczystość patriotyczno-religijna z okazji 150. rocznicy urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego i w przededniu 100. rocznicy Odzyskania Niepodległości. Organizatorem był  Oddział Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej w Olecku, którego Prezesem jest płk Związku dr inż. Władysław Krajewski i gospodarze uroczystości por. Związku Anna Marczak i mjr Związku  Lech Marczak.

   Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą, której celebransem był  Rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Ełku ks. dr Antoni Skowroński. Kazanie wygłosić komandor podporucznik kapelan 15-gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego ks. Tomasz Koczy, które zostało nagrodzone brawami zebranych. Następnie został odsłonięty  pomnik poświęcony Odzyskaniu Niepodległości. Do odsłonięcia zostali poproszeni:  Minister Kancelarii Prezydenta Pan Adam Kwiatkowski, Pani Senator Małgorzata Kopiczko, Prezes Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków gen. Związku RP Pan Stanisław Władysław Śliwa, Prezes Oddziału Piłsudczyków RP w Olecku płk Związku Pan dr inż. Władysław Krajewski, przedstawicielka młodego pokolenia naszej ziemi rodzinnej, uczennica Gimnazjum nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Olecku Daria  Dwojakowska - laureatka konkursu historycznego i Mikołaj Marczak- uczeń  III klasy LO.

  Gość szczególny Pan Edmund Czepułkowski.  Jego rodzice nabyli w 1920 roku  część dóbr z Majątku Piłsudskich z Zułowie, skąd została przywieziona ziemia i z Powiewiórki - miejsca, gdzie został ochrzczony Wódz Legionów. Na zakończenie odsłonięcia pomnika została oddana salwa  przez kompanię honorową 15 Gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego. Po poświęceniu pomnika i złożeniu kwiatów biało czerwonych Prezes Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków gen. Związku RP Pan Stanisław Władysław Śliwa, odznaczył Złotym Krzyżem  Związku Piłsudczyków RP Sztandar 14 Dywizjonu Artylerii Przeciwpancernej  z Suwałk i sztandary szkół noszących imię Marszałka Józefa Piłsudskiego z Gołdapi,  Gąsek, Stradun i Sejn.

   Ważnym punktem uroczystości było nadanie stopni  oficerskich Związku Piłsudczyków i wręczenie pamiątkowych ryngrafów za wychowanie dzieci i młodzieży w duchu patriotycznym i krzewienie idei i czynów Marszałka Józefa Piłsudskiego. Na zakończenie uroczystości został zasadzony "Dąb Odzyskania Niepodległości". "Często zapominamy, że nasz naród to nie tylko my, żyjący obecnie, ale ci, co byli przed nami oraz ci, co będą po nas. Aby upamiętnić tę uroczystą chwilę zasadzimy "Dąb Odzyskania Niepodległości". Na pamiątkę dla przyszłych pokoleń umieścimy kapsułę czasu przy korzeniach dębu." - zapowiedział Prowadzący. Ks. Kanonik Czesław Król z Gołdapi odczytał treść przesłania dla przyszłych pokoleń, które zostało podpisane, umieszczone w mosiężnej kapsule i umiejscowione między korzeniami Dębu. Do podpisania kapsuły czasu zostali poproszeni:

   Minister Kancelarii Prezydenta Pan Adam Kwiatkowski, Senator Rzeczypospolitej Polskiej Pani Małgorzata Kopiczko, Prezes Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków RP Generał Związku Stanisław Władysław Śliwa, Prezes Oddziału Związku Piłsudczyków RP w Olecku płk  Związku dr inż. Władysław Krajewski, Proboszcz Parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Świętajnie, ks. kanonik Romuald  Ciechowicz, Komandor Podporucznik Kapelan 15 Gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego ks. Tomasz Koczy, Profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego Pan Wiesław Jan Wysocki, Komendant Główny  Ochotniczych Hufców Pracy Pan  Marek Surmacz. Właściciele Majątku Giże Marczak:
 por. Związku RP  Anna Marczak, mjr Związku RP Lech Marczak dzieci: Marek, Alicja, ppor. Związku Mateusz Marczak, Mikołaj Marczak. Na zakończenie odbyła się część artystyczna w wykonaniu uczniów  Gimnazjum nr 2 w Olecku i Zespołu Szkól Licealnych i Zawodowych.


mt_gallery:

Zdjęcia Bronisław Seweryn Błański
Tekst Lech Marczak
Opracowanie Julian Aleksander Michaś

Poprawiono: czwartek, 08, czerwiec 2017 10:52

Odsłony: 556

Gościmy

Odwiedza nas 43 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedzili nas

Dziś 83 // Wczoraj 99 // W tym tygodniu 398 // W tym miesiącu 1815 // Ogółem 75167

beige gray

Projekt i wdrożenie - R.Barden :: Opracowanie merytoryczne - J.A.Michaś