Register

User Registration
or Anuluj
---

---
A+ A A-

Piszą do nas


Stanisław Trzciński
Członek Zarządu Krajowego ZP RP
Myśli ... nieco uczesane

Niniejszy artykuł jest odzwierciedleniem osobistych przemyśleń i w zamyśle autora ma mieć charakter dyskusyjny

W przepięknej scenerii obecnie restaurowanego średniowiecznego zamku w Gniewie, najpotężniejszej w tym okresie twierdzy Zakonu Krzyżackiego na lewym brzegu Wisły i drugim co do wielkości krzyżackim zamku w Polsce w końcu ubiegłego roku odbył się VIII już Kongres naszego Związku.

Chwała za to zarówno organizatorom tego przedsięwzięcia czyli Prezydium Zarządu Krajowego z Prezesem M.E. Ząbkiem na czele jak również sponsorom i obecnym właścicielom tej wspaniałej budowli mleczarskiej grupie "Polmlek" z Pułtuska, której głównymi udziałowcami są Prezesi firmy Andrzej Grabowski i Jerzy Borucki, prywatnie zresztą pasjonaci średniowiecznych tradycji wojennych.

W znacznie skromniejszej scenerii, choć równie sympatycznej atmosferze w styczniu 2012 roku w Olsztynie odbyło się pierwsze posiedzenie nowo wybranego w czasie VIII Kongresu 17-osobowego Zarządu Krajowego Związku.
Te dwa wydarzenia o dużym znaczeniu dla najbliższej przyszłości Związku skłoniły mnie jako zresztą nowego członka Zarządu Krajowego do pewnych zarówno osobistych jak i zasłyszanych w czasie rozmów refleksji, którymi chciałbym się tą drogą podzielić.
Na mojej opinii zaważyły również wypowiedzi wieloletnich członków Związku Okręgu Mazowsze (nadmienię, że taki dodatek do nazwy Związku uchwalono na zebraniu w dn. 8.12.2012), nawołujących do powrotu do poprzednich lat, kiedy to statutowe cele związku takie jak patriotyzm i popularyzacja czynów i myśli Józefa Piłsudskiego i jego Żołnierzy brzmiały bardziej dobitnie.
Część z nich wiąże się z faktem sporych zmian w strukturze Związku do których należy zaliczyć: przeniesienie siedziby z Warszawy do Gdańska, wniesienie do statutu poprawek związanymi z dwuszczeblowością organizacyjną tj. Zarząd Krajowy oraz koła terenowe mogące używać nazwy okręgów historyczno-geograficznych( np. pomorski mazowiecki itp.) a także wprowadzeniem umundurowania wzorowanego na Legionistach Piłsudskiego oraz stopni związkowych.
I choć za wcześnie jeszcze na ocenę i sformułowanie konkretnych wniosków, gdyż przed Zarządem Krajowym a zwłaszcza Prezydium stoi bardzo poważne zadanie wprowadzenia tych zmian w życie wiążące się z dopracowaniem statutu i jego zatwierdzeniem w Sądzie Okręgowym, to może moje refleksje będą temu przydatne.

Więc kolejno - zacznę od uwarunkowań statutowo-regulaminowych :

1. W sytuacji kiedy akcentujemy dwuszczeblowość organizacyjną koniecznym jest dodanie w statucie posiadania osobowości prawnej przez koła terenowe Związku co określa zresztą obecna Ustawa o Stowarzyszeniach. Należy dodać, że nowy, złożony już do Sejmu projekt ustawy o Stowarzyszeniach idzie zdecydowanie w tym kierunku i zakłada szereg zmian ułatwiających powstawanie i likwidację Stowarzyszeń jak i też możliwość ich łączenia, podziału czy wyodrębniania się struktur terenowych.
2. Uważam, że bardzo przydatnym w sprawniejszym działaniu Związku byłoby podpisanie porozumienia z Ministerstwem Obrony Narodowej ( MON) choć zdaję sobie sprawę, iż w obecnej rzeczywistości uzyskanie z wojska wsparcia finansowego jest bardzo problematyczne.
Chodzi mi jednak o inne formy pomocy czy współpracy polegające na:
- uzyskaniu lokali na działalność związkową czy też sprzętu i środków łączności;
- wsparcia organizacyjnego i merytorycznego uroczystości z udziałem Związku;
- przekazywania materiałów poglądowych pomocnych przy organizowanych przez Związek pielgrzymkach, rajdach i konkursach wiedzy związanych z osobą J. Piłsudskiego i jego Żołnierzy.
3. Choć noszenie umundurowania a zwłaszcza nadawanie stopni związkowych wzbudziło sporą dyskusję na temat takiej celowości i upodobniania się do formacji mundurowych podjęte uchwały Kongresu stały się obowiązujące i ten temat należy uznać za zamknięty natomiast :
- należy doprowadzić do jednolitości mundurowej aby zarówno czapki jak i pozostałe elementy munduru ( np. akselbanty czyli sznury noszone do umundurowania galowego jak również nakrycie głowy czapka maciejówka były jednakowe (obecnie np. sznury noszone przez niektórych brygadierów są srebrne lub złote a czapki takie jak w Wojsku Polskim a nie maciejówki);
- ponieważ nie zawsze i nie wszyscy mogą lub chcą nosić mundury ( m.in. ze względu na koszty ich wykonania) zgodnie z regulaminem dozwolone jest noszenie wyłącznie nakrycia głowy - wspomnianej czapki maciejówki. Być może dobrym dodatkiem do czapki byłaby opaska na ramię z nazwą Związku co identyfikowałby w tym układzie naszą organizację.
4. W moim przekonaniu stopnie związkowe powinny przysługiwać jedynie członkom Związku natomiast nadawanie ich osobom szczególnie zasłużonym dla Związku lecz nie będących członkami powinno być poprzedzone słowem honorowy( np. Honorowy Brygadier Związku)
5. Co do terminów nadawania stopni związkowych czy wręczania aktów nominacji na stopnie wojskowe( nadawane przez MON na wniosek stowarzyszeń) jako aktu szczególnie uroczystego wprowadziłbym zasadę wręczania ich wyłącznie (poza szczególnymi wyjątkami)jeżeli chodzi o stopnie wojskowe w dzień Wojska Polskiego a związkowe w Święto Związku tj 13 września. Wydaje się też zasadnym aby awanse na podoficerskie stopnie związkowe były w gestii Zarządu Okręgu co nadawałoby większą rangę tym zarządom jak i odciążało Zarząd Krajowy.
6. Byłbym bardziej ostrożnym z tworzeniem nowych stanowisk typu np. Szef Departamentu Kadr czy Personalnego, gdyż w moim zaznaczam osobistym odczuciu zamiast dodania temu stanowisku powagi, może to zabrzmieć nawet..... groteskowo.

Drugim poważnym zadaniem jest popularyzacja naszej działalności wśród społeczeństwa, gdyż pokolenie piłsudczyków a nawet ich następców odeszło lub się po prostu starzeje co powoduje, że liczba rzeczywistych członków aktywnie uczestniczących w działaniach niestety maleje.
Wydaje się przy tej okazji, że sztuczne utrzymywanie zawyżonej ilości członków i nie wykreślanie ze Związku zgodnie z rygorami statutu osób nie płacących np. składek (tu należałoby się może zastanowić nad możliwością zwolnienia z ich opłacania zasłużonych członków znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej) raczej szkodzi, niż przynosi jakiekolwiek korzyści Związkowi. Poruszając temat składek dodam tu, że z pewnym zażenowaniem odebrałem odrzucenie w czasie Kongresu propozycji ich podwyższenia w powiązaniu z milczącą aprobatą tych samych delegatów na bezpłatny udział w Kongresie i towarzyszących mu uroczystościach i imprezach.
Popularyzacja działań to jednak zawsze określone pieniądze pochodzące ze wspomnianych składek i darowizn członków związku lub sponsorów - których szczególnie w okresie obecnego kryzysu gospodarczego z reguły zaczyna brakować. Za dobry krok należy w tym układzie uznać propozycje Prezydium Zarządu Krajowego wprowadzenie podwyższonych opłat za legitymacje i odznaczenia oraz dobrowolnych choć zdecydowanie zalecanych corocznych opłat za awanse na stopnie związkowe. Najtańszym zatem sposobem na popularyzację działań związku a co za tym idzie przyciągnięcie nowych członków i sympatyków jest niewątpliwie wszechobecny internet, który jednak jak wynika z licznika oglądalności działającej od ok. 5 miesięcy strony Zarządu Krajowego Związku cieszy się niskim zainteresowaniem. Pozostaje pytanie czy tak mało piłsudczyków ma dostęp do internetu (biorę tu ponadto pod uwagę fakt, iż część z oglądających to goście, nawet przypadkowi) czy też zawodzi tu informacja ? Sądzę więc, że każdy z okręgów powinien dążyć do otworzenia własnej strony a strona zarządu Krajowego winna być nie tylko miejscem zamieszczania informacji o jego pracach lecz forum dyskusji i popularyzowania najciekawszych osiągnięć kół terenowych. Następnym podstawowym źródłem informacji o działaniach Związku powinien pozostać - zgodnie z obecnymi ustaleniami kwartalnik Piłsudczyk jednak troszkę inaczej widziałbym jego funkcję i rozpowszechnianie. W obecnej wersji jako wydawnictwo kolorowe jest on rozprowadzany odpłatnie w zasadzie wśród członków Związku i wypada tu współczuć redaktorowi naczelnemu i Wiceprezesowi Związku koledze W.L. Ząbkowi, iż wielokrotnie ma problemy z jego zbyciem. Po części wynika to z faktu, że aktywnie działającym członkom znane są wcześniej fakty zamieszczane w wydawnictwie stąd chyba niechęć do jego zakupu. Zgodnie z m.in. moją propozycją zresztą już zaakceptowaną należy więc ograniczyć wersję wydania papierowego a wprowadzić wydanie elektroniczne na stronach internetowych.
W tym układzie odbiorcami ograniczonego nakładem i bezpłatnego wydania papierowego byłyby w pierwszej kolejności współpracujące ze ZWIĄZKIEM szkoły czy drużyny harcerskie zarówno w Polsce jak i na Litwie, Białorusi czy Ukrainie oraz mniejsze koła związku nie mające stałego dostępu do internetu. Dodać należy, iż w szerokiej dyskusji w czasie ostatniego zebrania Okręgu Mazowsze za główne zadanie w zakresie zadań Związku członkowie uznali pomoc szkołom i organizacjom polskim działającym za naszą wschodnią granicą co jest zadaniem dość trudnym, zarówno ze względu na posiadane środki jak i uwarunkowania polityczne i wymaga stworzenia konkretnego modelu postępowania w zakresie utrzymywania właściwych relacji.
Łatwo bowiem stwierdzić, że ilość organizacji mająca w swoich statutach takie działania jest znaczna, natomiast rzeczywiste skutki działań niewystarczające o czym często wspominają Polacy zamieszkujący te tereny. Zaryzykuję pogląd, że poczucie polskości poza granicami jest znacznie większe niż w kraju. W Polsce coraz rzadziej myśli się o tym co znaczy patriotyzm, hymn czy orzełek podczas gdy poza granicami to poczucie polskości jest zupełnie inne dlatego warto je kultywować.
Fakty te znajdują również potwierdzenie w wypowiedziach naszych członków nawołujących do powrotu do dawniejszych działań Związku, kiedy to kształtowanie postaw patriotycznych i popularyzacja czynów narodowo-wyzwoleńczych były priorytetem. Sądzę, że jednym z podstawowych i wymiernych zamierzeń oprócz obecnie stosowanych środków pomocy powinna być organizacja na terenie Polski( oczywiście w oparciu o pomoc sponsorów, Związek Strzelców lub na zasadzie wymiany szkolnej) kilkudniowych rajdów czy obozów dla polskich grup młodzieży szkolnej z tych krajów.
Dalszymi metodami popularyzacji naszych zadań oprócz oczywiście organizacji czy współuczestnictwie w uroczystościach państwowych lub regionalnych poświęconych czynom i pamięci J. Piłsudskiego i jego Żołnierzy, pozostałyby oczywiście osobiste kontakty członków Związku z różnymi organizacjami i środowiskami( w tym naukowymi) zmierzające jednak do podpisania stosownych porozumień o współpracy i nakłaniające ich członków do występowania w charakterze sympatyków czy honorowych członków Związku. Wydaje się też celowym opracowanie jednolitego wzoru nagłówka druków związkowych dla całego Związku (wykonaliśmy już takie wzorce w naszym okręgu) oraz wizytówek osób funkcyjnych (z zachowaniem odrębności terenowej) co niewątpliwie nada wyższą rangę wszelkiego typu oficjalnym pismom, zaproszeniom czy też wymianie adresów i kontaktów. Kończąc, chciałem zaznaczyć iż skupiłem się w artykule tylko na części czekających Związek zadań wraz z propozycjami ich rozwiązania.
Zachęcając więc do dyskusji i przemyśleń zarówno członków Zarządu Krajowego jak i kół terenowych posłużę się jednym z wielu aktualnych do dziś powiedzeń Marszałka -cytuję :

'"Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i źle"
Ze związkowymi pozdrowieniami SST

Gościmy

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedzili nas

Dziś 11 // Wczoraj 56 // W tym tygodniu 212 // W tym miesiącu 1252 // Ogółem 70664

beige gray

Projekt i wdrożenie - R.Barden :: Opracowanie merytoryczne - J.A.Michaś